Rozważania

 Znów śnie, a ona w tym śnie wybiera mnie.

Ponoć miłość góry przenosi...

Ale potrafi też przecież,

Człowieka z upadku podnieść w apoteozy stworzenie.


I nagle znów wszystko stało się możliwe

Znów dostrzegam świat ten, który jest najbliżej,

Znowu uciekam od mroku, licząc te trzeźwe dni

Znowu w pełnym domu miłość wiedzie prym.


I każda kolejna godzina przybliża mnie do stwierdzenia

Że ten pierdolony "kryminał" ktoś mi pozmieniał.

 


TOP 10