Franciszek Papież dla ludzi...? Tak!
Wszyscy, a na pewno większość kościelnej hierarchii, chciała by abdykacji papieża Franciszka. Zaryzykuje stwierdzenie, że większość z nich z niecierpliwością oczekuje na konsystorz, który według nich powinien nastąpić jak najszybciej "dla dobra kościoła". Zaryzykuje również twierdzenie, że Franciszek jest jedynym papieżem, któremu ustąpić po prostu nie wolno.
Po włoskiej premierze kolejnego filmu biograficznego o Franciszku wszystkie instytucje kościelne zostały, że tak powiem postawione w stan "gotowości bojowej". Chodzi oczywiście o stwierdzenie papieża, w którym ten daję prawo do życia społeczności LGTB. Jak zauważyliście niektóre słowa specjalnie piszę z małej, a inne z dużej litery by uwypuklić treść, a nie charakter godności jakiegoś urzędu. Piszę o tym nie przypadkowo gdyż zmiana dogmatu kościelnego jest mi bliska ze względu na moje fascynację naukowe. Zawsze ciekawiła mnie historia papiestwa, papieży i antypapieży oraz wszechwładza jaka była im dana nie koniecznie od Boga. Jestem katolikiem i to "o zgrozo" praktykującym. Mam też wielu przyjaciół kochających inaczej choć sam nie odczuwam pociągu do płci męskiej. Czy zatem przeszkadza mi ich szczęście? Czy ich uczucia są inne od moich bo jakiś facet zamiast żony ma męża lub kobieta ma żonę? To tylko słowo i jego symbolika nie jest mi w życiu do niczego potrzebna. Człowiek ma być dobry, nie dlatego, że mu coś wypada lub nie, lecz dlatego, że odczuwa potrzebę dobroci dla innych. Niech tam sobie historię piszę kto chce, co mi do tego, czy jeleń z jeleniem szuka szczęścia swego...nie cytuję stwierdzam. No ale do rzeczy. papież nie milczy bo nie potrafi. To facet, który wie czego chce i jego wizja kościoła otwartego jest mi szczególnie bliska. Papież jest jezuitą czyli zakonnikiem , jezuici to zakon intelektualny gdzie wiedza wspiera wiarę i na odwrót. Franciszek myśli i stara się iść z duchem czasu i postępu. To z jednej strony dobre podejście bo widzi ludzi takimi jakimi są, a nie takimi jakimi według kościoła doczesnego być powinni. Papież jest realistą i pragnie przez to władzy realnej. Podobnie mocną ręką rządził Wojtyła, który również był prekursorem swoich czasów. Franciszek chce by kościół w końcu zaczął ewoluować, ale....mu nie dają. ..? Kto ? Kuria rzymska ? kolegium kardynalskie ? Coś jest na rzeczy, że to słowo nie staje się ciałem.
Do przemyśleń bo mi się pisać odechciało gra Lewandowski.







