Zabawa z Ogniem


Opowiedziałaś mi wczoraj swoją historię życia,
A ja zapragnąłem nagle, znów powrócić do picia...
Bo tyle bólu i męki, nie pomieściłby żaden człowiek,
Nawet pieprzony święty musiałby odpuścić to sobie.

To Ty jedyna znasz prawdę o życiu,
Mnie to nie mieści się w głowie,
By w wieku dwudziestu dwóch lat,
Mieć tyle blizn na sobie.

Ale przez Ciebie przemawia nadzieja
Ta, która umiera ponoć ostatnia...
Lecz to niewiele dla Ciebie zmienia,
To jak przejście z gówna do bagna.

I może świat stanie się inny,
A Twoje życie dźwignie się z dołu,
W którym schowałaś wszystko i wszystkich,
Aby utopić ich w gnoju.

Nie jestem wróżką ani prorokiem,
I nie zobaczę Twojej przyszłości,
Chyba że będziesz pod moim okiem,
Bezpiecznie szukać wolności.

TOP 10